Czy państwo ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za szkody powstałe w czasie pandemii na skutek prawnego bądź bezprawnego działania/zaniechania organów państwowych?

Czy państwo ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za szkody powstałe w czasie pandemii na skutek prawnego bądź bezprawnego działania/zaniechania organów państwowych?

Zgodnie z art. 228 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, w sytuacjach szczególnych zagrożeń, jeżeli zwykłe środki konstytucyjne są niewystarczające, może zostać wprowadzony odpowiedni stan nadzwyczajny: stan wojenny, stan wyjątkowy lub stan klęski żywiołowej.

W ustępie 4 tego samego artykułu Konstytucja statuuje, że ustawa może określić podstawy, zakres i tryb wyrównywania strat majątkowych wynikających z ograniczenia w czasie stanu nadzwyczajnego wolności i praw człowieka i obywatela.

W obowiązującym stanie prawnym, kwestię wspomnianej wyżej odpowiedzialności organów publicznych reguluje całościowo ustawa z dnia 22 listopada 2002 r. o wyrównaniu strat majątkowych wynikających z ograniczenia w czasie stanu nadzwyczajnego wolności i praw człowieka i obywatela, na mocy której każdemu, kto poniósł stratę majątkową w następstwie ograniczenia wolności i praw człowieka i obywatela w czasie stanu nadzwyczajnego, przysługuje roszczenie odszkodowawcze względem państwa.

Zatem, gdyby rządzący wprowadzili jeden z przewidzianych w Konstytucji, wskazanych wyżej stanów nadzwyczajnych, podstawą do ubiegania się o odszkodowanie z tytułu poniesionych w czasie pandemii szkód, byłaby właśnie wskazana ustawa o wyrównywaniu strat majątkowych wynikających z ograniczenia w czasie stanu nadzwyczajnego wolności i praw człowieka i obywatela. Rząd jednak żadnego z możliwych stanów nadzwyczajnych nie wprowadził (i sądzę, że nie wprowadzi).

Pojawia się więc pytanie, czy w takiej sytuacji istnieje jakakolwiek inna droga dla dochodzenia swoich roszczeń od organów Państwa, powstałych na skutek działań/zaniechań rządzących związanych z pandemią?

Istnieje – tyle, że jest to droga dłuższa, aniżeli ta w przypadku wprowadzenia stanu nadzwyczajnego.

W obowiązującym stanie prawnym, podstawę dla dochodzenia od Skarbu Państwa i innych organów władzy publicznej, roszczeń odszkodowawczych za szkody powstałe w czasie pandemii stanowi dla nas Kodeks cywilny.

To właśnie w oparciu o postanowienia art. 417, 417 (1) czy 417 (2) Kodeksu cywilnego, mamy możliwość złożenia pozwu o zapłatę odszkodowania przeciwko ww. podmiotom, wykonującym władzę publiczną.

Podstawowym podziałem tej odpowiedzialności jest odpowiedzialność za tzw. szkody legalne oraz odpowiedzialność za zachowanie nielegalne.

Odpowiedzialność za szkody legalne odnosi się do przypadków, gdy organy władzy publicznej działają w granicach i na podstawie przepisów prawa, a mimo to ich zachowanie prowadzi do powstania szkody.

Odpowiedzialność za działanie nielegalne, związana jest z kolei z działaniem albo zachowaniem bezprawnym. Zgodnie z treścią art. 417(2) Kodeksu cywilnego, jeżeli przez zgodne z prawem wykonywanie władzy publicznej została wyrządzona szkoda na osobie, poszkodowany może żądać całkowitego lub częściowego jej naprawienia oraz zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę, gdy okoliczności, a zwłaszcza niezdolność poszkodowanego do pracy lub jego ciężkie położenie materialne, wskazują, że wymagają tego względy słuszności.

W przypadku, kiedy zachodzi powyższa odpowiedzialność, to osoba poszkodowana zobowiązana jest do określenia, jakich szkód i w jakiej części wyrównania dochodzi od Skarbu Państwa.

Zgodnie z brzmieniem art. 417 Kodeksu cywilnego, za szkodę wyrządzoną przez niezgodne z prawem działanie lub zaniechanie przy wykonywaniu władzy publicznej ponosi odpowiedzialność Skarb Państwa lub jednostka samorządu terytorialnego lub inna osoba prawna wykonująca tę władzę z mocy prawa. Jeżeli wykonywanie zadań z zakresu władzy publicznej zlecono, na podstawie porozumienia, jednostce samorządu terytorialnego albo innej osobie prawnej, solidarną odpowiedzialność za wyrządzoną szkodę ponosi ich wykonawca oraz zlecająca je jednostka samorządu terytorialnego albo Skarb Państwa.

Trzeba przy tym wskazać, że dochodzenie odszkodowania na podstawie przywołanego wyżej artykułu, nie wymaga wydania wcześniejszego orzeczenia potwierdzającego bezprawne zachowanie danego organu, gdyż przesłanka ta badana jest przez sąd w toku postępowania.

W obecnej sytuacji, nie bez znaczenia dla nas pozostają też postanowienia art. 417(1) Kodeksu cywilnego, który w § 1 reguluje, że jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie aktu normatywnego, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu niezgodności tego aktu z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą.

Treść § 2 stanowi dalej, że jeżeli szkoda została wyrządzona przez wydanie prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu ich niezgodności z prawem, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej. Odnosi się to również do wypadku, gdy prawomocne orzeczenie lub ostateczna decyzja zostały wydane na podstawie aktu normatywnego niezgodnego z Konstytucją, ratyfikowaną umową międzynarodową lub ustawą.

W treści § 3 tego samego artykułu czytamy, że jeżeli szkoda została wyrządzona przez niewydanie orzeczenia lub decyzji, gdy obowiązek ich wydania przewiduje przepis prawa, jej naprawienia można żądać po stwierdzeniu we właściwym postępowaniu niezgodności z prawem niewydania orzeczenia lub decyzji, chyba że przepisy odrębne stanowią inaczej.

§ 4 przewiduje z kolei, że jeżeli szkoda została wyrządzona przez niewydanie aktu normatywnego, którego obowiązek wydania przewiduje przepis prawa, niezgodność z prawem niewydania tego aktu stwierdza sąd rozpoznający sprawę o naprawienie szkody.

Jak to wytłumaczyć trochę bardziej po ludzku? 🙂

Dla przykładu – w przypadku, kiedy np. lekarz nie udzieli pacjentowi pomocy lekarskiej czy spóźni się z rozpoczęciem leczenia, będziemy mieli do czynienia z odpowiedzialnością za niezgodne z prawem zachowanie przy wykonywaniu władzy publicznej.

W przypadku nałożenia kary administracyjnej przez państwowego powiatowego inspektora sanitarnego na osobę, która nie poddała się niezgodnej z Konstytucją RP kwarantannie, będziemy mówić o odpowiedzialności za niezgodne z prawem zachowanie przy wykonywaniu władzy publicznej polegające na wydaniu prawomocnego orzeczenia lub ostatecznej decyzji.

Czy warto w ogóle walczyć?

Uważam, że warto, natomiast w przypadku takich postępowań, musicie mieć Państwo na względzie, że nie mając przygotowania prawniczego, będziecie potrzebowali profesjonalnej pomocy prawnej w sformułowaniu samego roszczenia, jak i w dalszym postępowaniu sądowym. Warto więc rozważyć możliwość (jeżeli takowa w Państwa przypadku istnieje), złożenia pozwu zbiorowego, tak, jak to zrobiła branża fitness – wtedy koszty postępowania są znacznie mniejsze, a i większa „siła rażenia” 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powrót na górę