Czy tata uczestniczący w porodzie musi wykonać wcześniej test?

Czy tata uczestniczący w porodzie musi wykonać wcześniej test?

Jako, że dostaję sporo zapytań na temat tego, czy przyszły tata może być obecny przy porodzie swojego dziecka, spieszę z informacją, że zgodnie ze stanowiskiem Rzecznika Praw Pacjenta:

https://www.gov.pl/…/bardzo-zalezy-mi-aby-moj-partner…

Tata (bądź inna osoba towarzysząca) nie tylko może być obecny przy poradzie, ale – uwaga – zgodnie z obecnymi wytycznymi i zaleceniami, nie ma także obowiązku, aby musiał posiadać aktualny wynik badania na koronawirusa 🙂

Jak wskazuje RPP, konsultanci krajowi w dziedzinach położnictwa i ginekologii oraz perinatologii opracowali zalecenia w sprawie możliwości odbywania porodów rodzinnych w warunkach stanu epidemii COVID-19. Zgodnie z nimi wymagania wobec rodzących i towarzyszących im osób powinny uwzględniać następujące kwestie:

  • wypełnienie przez osobę towarzyszącą, w trakcie porodu, ankiety epidemiologicznej;
  • osoba towarzysząca przez cały czas pobytu w szpitalu musi nosić maskę i rękawiczki;
  • rodząca wraz z osobą towarzyszącą przebywa w pojedynczej, indywidualnej sali, porodowej wyposażonej w oddzielny węzeł sanitarny;
  • osoba towarzysząca rodzącej może zostać wpuszczona w momencie rozpoczęcia porodu i powinna opuścić oddział w ciągu 2 godzin po porodzie;
  • osoby pozostające na kwarantannie lub w trakcie izolacji nie mogą uczestniczyć w porodzie i wchodzić na teren szpitala.

Pamiętajcie Państwo, że zgodnie z art. 68 ust. 1 i 2 Konstytucji RP i art. 32 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza i lekarza dentysty, macie prawo do wyboru leczenia, w tym diagnostyki, a obowiązkiem szpitala/lekarza, jest poinformowanie Państwa o możliwych metodach leczenia (w tym diagnostyki).

Regulacje art. 32 ust. 1 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodzie lekarza i lekarza dentysty stanowią natomiast, że lekarz może przeprowadzić badanie lub udzielić innych świadczeń zdrowotnych, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie, po wyrażeniu zgody przez pacjenta.

W uzasadnieniu wyroku Sadu Najwyższego z dnia 16 maja 2012 r. w sprawie o sygn. akt III CSK 227/11, Sąd Najwyższy zważył, że „(…) w demokratycznym państwie prawnym jednym z przejawów autonomii jednostki i swobody dokonywanych przez nią wyborów jest prawo do decydowania o samym sobie, w tym do wyboru metody leczenia. Refleksem tego prawa jest instytucja zgody na wykonanie zabiegu medycznego, stanowiąca jedną z przesłanek legalności czynności leczniczych. Z tego względu ustawa o zawodzie lekarza i dentysty przewiduje, że lekarz może przeprowadzić badanie lub udzielić innych świadczeń zdrowotnych, z zastrzeżeniem wyjątków przewidzianych w ustawie, po wyrażeniu zgody pacjenta (art. 32 ust. 1). Zgodę pacjenta – jako czynnik sankcjonujący moralnie postępowanie diagnostyczne, lecznicze i zapobiegawcze – przewiduje także kodeks etyki lekarskiej (art. 15 ust. 1).”.

Sąd Najwyższy wskazał przy tym dalej, że „zgoda pacjenta, jak się powszechnie wskazuje, stanowi okoliczność wyłączającą bezprawność naruszenia dobra osobistego (…).”.

Pomijając sam brak zasadności dla wykonywania testów na obecność koronawirusa Sars-CoV-2 osobom, które nie wykazują oznak choroby wskazać trzeba, że do obowiązku szpitala należy poinformowanie osoby, której test ma być wykonany, o wszystkich dostępnych rodzajach testów diagnostycznych – warto przy tym wskazać, że Ministerstwo Zdrowia wynik testu z krwi, traktuje tak samo, jak wynik testu molekularnego RT-PCR.

Jak wskazał Sąd Najwyższy w dalszej części omawianego wyroku – (…) pacjent, aby mógł dokonać świadomego wyboru, musi zostać o alternatywnej metodzie leczenia czy też diagnostyki poinformowany. W sytuacji, gdy istnieją alternatywne metody diagnostyczne lub lecznicze wybór jednej z nich należy do pacjenta. Wybór ten lekarz ma obowiązek uszanować, nawet jeśli jego zdaniem nie jest on trafny. Wprawdzie z przepisów ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty ta zasada nie wynika wprost, jednakże zasadę tę należy wyprowadzić choćby z art. 31 ust. 1 tej ustawy, gdzie mowa jest o informacji m.in. o „proponowanych oraz możliwych metodach diagnostycznych, leczniczych”. Po to ustawodawca zamieścił to sformułowanie, aby dać wyraz temu, że wybór metody medycznej powierza pacjentowi. Oczywiste jest jednak, że pacjent – z reguły – jest laikiem i nie ma pojęcia o zawiłościach diagnozowania i terapii, stąd też lekarz powinien uczynić wszystko, by przekonać pacjenta do optymalnej, jego zdaniem, metody medycznej. Jest to istota staranności zawodowej lekarza. Ostateczna jednak decyzja należy do pacjenta, który zresztą może wybrać metodę mniej inwazyjną lub nawet o zmniejszonej skuteczności terapeutycznej, także ze względów pozamedycznych.”.

Z powyższego wyraźnie wynika, że nawet kryteria celowości medycznej nie przesądzają o wyborze metody diagnostyki lub leczenia. Jak podkreślił SN, „o wyborze tym przesądzają przekonania pacjenta, jego indywidualna wrażliwość na ból, podatność na alergię i inne cechy osobnicze, którym daje wyraz, wypowiadając swoje zdanie. Lekarz powinien go w dokonaniu wyboru efektywnie wspomóc, ale nie odpowiada za rezultat. Pacjent może pozostać nieprzekonany do proponowanej przez lekarza bardziej efektywnej metody i wolę pacjenta trzeba uszanować.”.

W swoim uzasadnieniu Sąd Najwyższy podkreślił także na koniec, że „(…) z powyższą zasadą nie pozostaje w sprzeczności wadliwie zredagowany art. 6 kodeksu etyki lekarskiej brzmiący: „Lekarz ma swobodę wyboru w zakresie metod postępowania, które uzna za najskuteczniejsze”. Podlega on bowiem interpretacji, w powiązaniu z art. 13 kodeksu – zwłaszcza zdaniem trzecim, że: „Lekarz powinien poinformować pacjenta o stopniu ewentualnego ryzyka zabiegów diagnostycznych i leczniczych i spodziewanych korzyściach związanych z wykonywaniem tych zabiegów, a także o możliwościach zastosowania innego postępowania medycznego”. Informacja ta, jak już wskazano, służy dokonaniu świadomego wyboru przez pacjenta, nie przez lekarza. Lekarz wybiera jedynie metody, których zastosowanie następnie proponuje pacjentowi, a ten oświadczając, spośród jakich ewentualności dokonał wyboru, ostatecznie decyduje.”.

W świetle powyższego, jeżeli osoba towarzysząca rodzącej przy porodzie, pozostaje osobą zdrową, bez objawów klinicznych choroby COVID-19, mając na uwadze stanowisko Ministerstwa Zdrowia w zakresie braku konieczności okazywania wyników testów przez osobę towarzyszącą pacjentce przy porodzie, brak jest podstaw dla wykonywania jakiegokolwiek testu na obecność wskazanego wyżej koronawirusa.

W przypadku, gdy szpital zasłaniając się regulacjami wewnętrznymi uzna, że wykonanie takiego testu jest jednak konieczne, należy zawnioskować o pisemne wskazanie podstawy prawnej dla takiego wymogu.

W przypadku ewentualnej odmowy wykonania testu wybraną przez Państwa metodą i/lub odmowy towarzyszenia rodzącej przy porodzie, należy zawnioskować o pisemną odmowę w tym przedmiocie wraz ze wskazaniem jej podstawy prawnej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powrót na górę