Obowiązek szczepień medyków – analiza zagadnienia

Obowiązek szczepień medyków – analiza zagadnienia

Chcąc rozstrzygnąć kwestię legalności obowiązku szczepień „medyków”, wynikającego ze znowelizowanego rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii (dalej również jako rozporządzenie), należy zbadać kilka podstawowych kwestii.

Po pierwsze, za punkt wyjścia dla dalszych rozważań przyjąć należy odpowiedź na pytanie, czy wprowadzenie obowiązkowych szczepień przeciwko COVID-19 narusza prawa i wolności osobiste unormowane w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (art. 31 w zw. z art. 38 w zw. z art. 68 w zw. z art. 39 w zw. z art. 47 Konstytucji RP, a w przypadku studentów dodatkowo prawo do nauki unormowane w art. 70 Konstytucji RP)?

Po drugie (również w korelacji do pytania pierwszego) należy sprawdzić, czy przepisy nakładające ów obowiązek zostały wprowadzone w sposób legalny, tj. zgodnie z literą prawa, w tym w szczególności, czy nie zostały ustanowione z przekroczeniem tzw. delegacji ustawowej oraz czy pozwalają na jego egzekwowanie, a jeżeli tak, to przez kogo i w jaki sposób?

Podejmując analizę tytułowego problemu nie sposób nie rozpocząć od tego, że szczepionki mRNA nigdy wcześniej nie były wdrożone do masowego zastosowania u ludzi (!).

Jak wskazał dr Piotr Witczak: „W 2012 r. szczepionki mRNA swoiste wobec grypy i RSV były analizowane w badaniach przedklinicznych, w 2017 r. odbył się pierwszy test koncepcyjnej szczepionki mRNA na raka, a pierwsza w historii próba kliniczna fazy I szczepionki mRNA miała miejsce dopiero w 2020 r. i dotyczyła szczepienia przeciwko COVID-19.”.

Potwierdzenie powyższego znajdujemy także na rządowej stronie Narodowego Instytutu Zdrowia Publicznego, na której czytamy: Technologia mRNA będzie po raz pierwszy zastosowana w szczepionce podawanej na masową skalę.” .

Z uwagi na powyższe, nie bez znaczenia pozostają również – a może przede wszystkim – głosy wątpliwości związane z masowym stosowaniem technologii mRNA, płynące ze środowiska medycznego z całego świata.

Naukowcy wskazują, iż nie można wykluczyć, że mRNA białka S jest przepisywane na DNA i integrowane z genomem osób zaszczepionych – „Szczepionki oparte na wektorach adenowirusowych mogą prowadzić do integracji DNA adenowirusa z nieznaną częstotliwością i z nieprzewidywalnymi konsekwencjami epigenetycznymi. Można sobie wyobrazić, że efekty epigenetyczne można zauważyć dopiero po latach od szczepienia.” .

„Laboratorium Stefana Kochanka na Uniwersytecie Ulm w Niemczech przeprowadziło badanie pilotażowe w celu zbadania, czy DNA wektora adenowirusa może zostać zintegrowane z chromosomem w wyniku transferu genów za pośrednictwem wektora adenowirusa u myszy. Brakujące replikacji wektory adenowirusowe niosące różne transgeny wstrzyknięto dożylnie myszom. W hepatocytach eksprymujących transgen stwierdzono, że konstrukty wektorowe są zintegrowane z genomem myszy. Analiza miejsc łączenia między wektorem a DNA komórkowym ujawniła kowalencyjne połączenie końców wektora z mysim DNA komórkowym przez rekombinację heterologiczną z częstotliwością 6,7 × 10-5 stransdukowanych hepatocytów.” .

Ludzka populacja uczestniczy obecnie w ekspozycji na obce DNA w ogromnym eksperymenciePo zakończeniu szczepień na całym świecie należy ustanowić program wartowniczy po szczepieniu w celu monitorowania zaostrzania się nieoczekiwanych, prawdopodobnie nowych, ludzkich dolegliwości u zaszczepionych osób. (…) medycznie przekonujące okaże się rozważenie możliwych następstw wstrzyknięć szczepionki miliardom ludzi. Jedna dawka 0,5 ml rekombinowanego adenowirusa ChAdOx1-S firmy AstraZeneca zawiera podobno 5 × 10 10 cząstek adenowirusa szympansa 26 (…), które zawierają odpowiednik około 2,5 µg zrekombinowanego DNA szympansa Ad26. Cząsteczki adenowirusa prawdopodobnie są pobierane przez komórki układu limfatycznego i wątroby, a ich DNA będzie transportowane do jąder komórkowych.” (więcej na ten temat można przeczytać tutaj).

Tylko do stycznia 2022 roku opublikowano w czasopismach medycznych przynajmniej 1000 (!) recenzowanych artykułów, opisujących badania naukowe, potwierdzające ogrom niepożądanych odczynów poszczepiennych, które wystąpiły na skutek podania szczepionek przeciwko COVID-19.

Badania wykazały takie niepożądane odczyny poszczepienne, jak m.in.: zapalenie mięśnia sercowego, zakrzepica, małopłytkowość, zakrzepica żył mózgowych, zapalenie naczyń krwionośnych, zespół Guillain-Barré, powiększenie węzłów chłonnych, anafilaksja (wstrząs anafilaktyczny), zapalenie mięśnia osierdziowego, różnego rodzaju reakcje alergiczne, porażenie Bella (samoistne porażenie nerwu twarzowego), adenopatia pachowa, zapalenie osierdzia, ostre zapalenie rdzenia, zapalenie okołosercowe, krwotok śródmózgowy (udar), zapalenie wątroby o podłożu immunologicznym, różnego rodzaju objawy neurologiczne, krwotok (obejmuje krwotok: mózgowy, płatowy, akralny i siatkówkowy), wybuchy chorób o podłożu immunologicznym, takotsubo cardiomyopathy (zespół ostrej niewydolności serca), powikłania sercowe (obejmujące uszkodzenie mięśnia sercowego, niewydolność serca (HF), wstrząs kardiogenny, wieloukładowy zespół zapalny u dorosłych i zaburzenia rytmu serca, w tym nagłe zatrzymanie akcji serca), rabdomioliza (rozpad mięśni), plamica trombocytopeniczna zakrzepowa, zdarzenia sercowo-naczyniowe, ostra encefalopatia nadczynna (zapalenie mózgu), ostre uszkodzenie nerek, stwardnienie rozsiane, Henoch–Schönlein purpura (plamica alergiczna – choroba autoimmunologiczna przebiegająca z zapaleniem drobnych naczyń krwionośnych), epizody krwawień (obejmują większość krwawień do stawów, krwawienie do dużych mięśni, krwawienie do mięśni z objawy zespołu ciasnoty ciasnoty, zagrażające życiu krwawienia), reakcje skórne (w tym zespół Lyella zwany zespołem oparzonej skóry czy rozległego spełzania naskórka), koagulopatie (jakiekolwiek zaburzenie hemostazy skutkujące nadmiernym krwawieniem lub krzepnięciem, najczęściej definiuje się je jako upośledzenie tworzenia skrzepów), wieloukładowy zespół zapalny, zespół Vogt-Koyanagi-Harada (charakteryzujący się przewlekłym zapaleniem naczyniówki, przedwczesnym siwieniem włosów, łysieniem plackowatym, niekiedy objawami neurologicznymi spowodowanymi zapaleniem opon mózgowych), zespół przesiąkania włośniczek (zespół ogólnoustrojowego wynaczynienia włośniczek), toczeń rumieniowaty układowy, wybroczyny, Purpura Annularis Telangiectodes (skaza krwotoczna), zatorowość płucna, łuszczyca, zespół Millera Fishera, zespół nerczycowy, krwiomocz makroskopowy, pęcherzowa wysypka polekowa, zespół hemofagocytowy, zapalenie nerwu wzrokowego, półpasiec, trombofilia, epizod iTTP (rzadka, zagrażająca życiu mikroangiopatia zakrzepowa spowodowana ciężkim ADAMTS13), nawracający stan padaczkowy, centralna retinopatia surowicza, choroba prionowa, OUN (zapalenie naczyń ośrodkowego układu nerwowego), zaburzenie miofunkcyjne ustno-twarzowe (OMD), krwotok mózgowy, wiele różnych możliwych neurologicznych zdarzeń niepożądanych (obejmujących: zapalenie mózgu, mielopatię, aseptyczne zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych, zespół Guillain-Barré, neuropatię obwodową (w tym mononeuropatię, jednonerwowe zapalenie wielonerwowe i polineuropatię), jak również zespół miasteniczny), paraliż okoruchowy, zespół Parsonage-Turnera, ostra neuroretinopatia plamki żółtej, wrzody Lipschütza (owrzodzenia pochwy), neuralgia zanikowa, bióle wielostawowe, zapalenie tarczycy, keratoliza (topienie rogówki), artretyzm, rozrost grasicy, choroba Haileya-Haileya, ostra limfoliza, śródmiąższowa choroba płuc, choroby krwi, hemoliza, ostry zespół wieńcowy, kłębuszkowe zapalenie nerek ANCA, fantosmia neurologiczna, zapalenie błony naczyniowej oka, zmiany patofizjologiczne, krwiomocz, zapalenie mięśni, choroba Stilla (rzadka autoimmunologiczna choroba układowa atakująca tkanki miękkie stawów, prowadzące do powstawania stanów zapalnych w ich obrębie), łupież Rosea, ostre eozynofilowe zapalenie płuc, ubytek słuchu czuciowo-nerwowego, toksyczna martwica naskórka, depresja, ostra Hemichorea-Hemibalismus, łysienie plackowate, choroba Gravesa-Basedowa, niedrożność żyły centralnej, zakrzepowe zapalenie żył, rak kolczystokomórkowy, zespół Kounisa (ostry zespół wieńcowy spowodowany reakcją alergiczną), angioimmunoblastyczny chłoniak z komórek T, gastropareza (opóźnienie lub zatrzymanie opróżniania żołądka na skutek uszkodzenia układu nerwowego), astma, neurologiczne choroby autoimmunologiczne, zgon.

Badania te zostały przeprowadzone w różnych jednostkach badawczych na całym świecie, a ich wyniki są absolutnie kluczowe dla konieczności natychmiastowego wstrzymania obowiązku eksperymentalnych szczepień przeciwko COVID-19 – TUTAJ (plik do ściągnięcia na dole strony) można się zapoznać z ich wynikami.

W obliczu rosnących wątpliwości związanych z bezpieczeństwem ww. „szczepionek”, zapał państw zachodnich w egzekwowaniu przymusu szczepień znacznie zmalał, a poszczególne kraje zaczynają wycofywać się z wprowadzonego obowiązku (Czechy, Niemcy, Wielka Brytania, USA). Sąd Najwyższy Nowej Zelandii uznał dodatkowo – brawo! – że przymus szczepień przeciwko COVID-19 stanowi rażące naruszenie praw człowieka.

Szczepionki przeciwko COVID-19 zostały dopuszczone do obrotu w UE na podstawie warunkowego, odnawialnego po upływie każdego roku, pozwolenia udzielonego przez Komisję Europejską w oparciu o regulacje rozporządzenia Komisji (WE) nr 507/2006 z dnia 29 marca 2006 r. w sprawie warunkowego dopuszczenia do obrotu produktów leczniczych stosowanych u ludzi wchodzących w zakres rozporządzenia (WE) nr 726/2004 Parlamentu Europejskiego i Rady (więcej na temat mechanizmu warunkowego dopuszczenia do obrotu preparatów leczniczych można przeczytać tutaj).

Zgodnie z postanowieniami art. 4 ust. 1 ww. rozporządzenia w sprawie warunkowego dopuszczenia do obrotu produktów leczniczych, warunkowe pozwolenie na dopuszczenie do obrotu może zostać przyznane, jeżeli Komitet uzna, że mimo iż wyczerpujące dane kliniczne dotyczące bezpieczeństwa i skuteczności produktu leczniczego nie zostały dostarczone, spełnione są łącznie następujące wymagania:

a) stosunek korzyści do ryzyka produktu leczniczego, jak określono w art. 1 pkt 28 lit. a) dyrektywy 2001/83/WE, jest dodatni;
b) prawdopodobne jest, że wnioskodawca będzie w stanie dostarczyć wyczerpujące dane kliniczne;
c) niezaspokojone potrzeby medyczne zostaną spełnione;
d) korzyści dla zdrowia publicznego wynikające z natychmiastowej dostępności na rynku danego produktu leczniczego przewyższają ryzyko związane z faktem, że wymagane są dodatkowe dane.


W stanach nadzwyczajnych, o których mowa w art. 2 ust. 2 (produkty lecznicze, które mają być wykorzystywane w stanach nadzwyczajnych w reakcji na zagrożenia zdrowia publicznego stwierdzone odpowiednio bądź przez Światową Organizację Zdrowia, bądź przez Wspólnotę w ramach decyzji nr 2119/98/WE), warunkowe pozwolenie na dopuszczenie do obrotu może zostać przyznane w przypadku spełnienia wymagań określonych w lit. a) do d) niniejszego ustępu, również jeżeli nie zostały dostarczone wyczerpujące dane przedkliniczne lub farmaceutyczne.

Jak czytamy na rządowej stronie Narodowego Instytutu zdrowia Publicznego – szczepienia.pzh.gov.pl: „Szczepionki zostały dopuszczone po ocenie wyników badania klinicznego 3 fazy, gdzie potwierdzono skuteczność kliniczną i bezpieczeństwo szczepionki w ochronie przed objawami COVID-19. Badania kliniczne 3 fazy są jednak cały czas kontynuowane, aby ocenić takie parametry jak np. czas utrzymywania się ochrony poszczepiennej. Przykładowo szczepionka Comirnaty została warunkowo dopuszczona do obrotu na podstawie okresowej oceny badań klinicznych 3 fazy rozpoczętych w sierpniu 2020 roku. Szczepionka została dopuszczona do obrotu, ale badania kliniczne będą zgodnie z wyjściowym planem prowadzone przez 24 miesiące. Firma, która opracowała i produkuje szczepionkę została w ramach warunkowej procedury dopuszczenia do obrotu zobligowana do dostarczania wyników z kolejnych etapów badań klinicznych lub nowych badań w ściśle ustalonych terminach. Badania te pozwolą odpowiedzieć na pytania, na które na razie nie znamy odpowiedzi (ze względu na krótki czas prowadzenia badania klinicznego), np. jak długo utrzymuje się odporność poszczepienna, czy szczepionka chroni przed zakażeniem wirusem SAES-CoV-2. Szczepionka dopuszczona do obrotu w trybie warunkowym jest również dodatkowo monitorowana pod kątem bezpieczeństwa w ramach badań 4 fazy. Umożliwia to szybkie zidentyfikowanie nowych sygnałów oraz informacji o jej bezpieczeństwie.”.

Zgodnie z treścią art. 5 ust. 1 tego samego aktu normatywnego, poprzez nałożenie szczególnych zobowiązań podmiot odpowiedzialny posiadający warunkowe pozwolenie na dopuszczenie do obrotu jest zobowiązany do uzupełnienia prowadzonych badań lub do przeprowadzenia nowych badań w celu potwierdzenia, że stosunek korzyści do ryzyka jest dodatni i dostarczenia dodatkowych danych, o których mowa w art. 4 ust. 1 (o czym wspomniano na stronie szczepienia.pzh.gov.pl). Ponadto szczególne zobowiązania mogą zostać nałożone w odniesieniu do gromadzenia danych dotyczących działań niepożądanych produktu leczniczego.

I tak dla przykładu Pfizer, w celu potwierdzenia skuteczności i bezpieczeństwa stosowania preparatu Comirnaty, został zobowiązany do przedłożenia raportu końcowego z badania klinicznego dla randomizowanego, z grupą kontrolną otrzymującą placebo, prowadzonego metodą ślepej próby wobec obserwatora badania C4591001 do grudnia 2023 roku, a dla badania nr C4591007 – odpowiednio do lipca 2024 roku (str. 68 dokumentu).

Zgodnie z brzmieniem art. 7 rozporządzenia 507/2006, gdy szczególne zobowiązania ustanowione zgodnie z przywołanym wyżej art. 5 ust. 1 zostaną wypełnione, Komitet może, w każdej chwili, przyjąć pozytywną opinię o przyznaniu pozwolenia na dopuszczenie do obrotu zgodnie z art. 14 ust. 1 rozporządzenia (WE) nr 726/2004.

Jako, że na dzień dzisiejszy żaden z producentów preparatów przeciwko COVID-19 dopuszczonych warunkowo na rynek europejski nie zakończył prowadzonych przez siebie badań nad ich skutecznością, a przede wszystkim – bezpieczeństwem, a co za tym idzie – nie może przedstawić w tym przedmiocie Komisji raportu końcowego wykazującego ostateczne potwierdzenie ich skuteczności i bezpieczeństwa, Komisja nie przyznała pozytywnej opinii o przyznaniu pozwolenia do obrotu, zgodnie z postanowieniami cytowanego powyżej rozporządzenia 507/2006.

Warto przy tym wskazać, że standardowa procedura opracowania szczepionek w normalnych warunkach wynosi ok. 10 lat (!), przy czym proces oceny i rejestracji nowej szczepionki w Europejskiej Agencji Leków (w normalnych warunkach) trwa minimum 210 dni. W przypadku przyspieszonego schematu w ramach warunkowej procedury dopuszczenia do obrotu proces ten może być skrócony do kilku tygodni.

Załączony poniżej schemat w sposób obrazowy prezentuje etapy opracowania (wprowadzenia na rynek) szczepionek opracowywanych w normalnym trybie i warunkach w zestawieniu z dopuszczonymi warunkowo preparatami przeciwko COVID-19.

Po wprowadzeniu na rynek szczepionek przeciwko COVID-19, ich producenci kontynuują badania kliniczne, w których oceniają utrzymanie się poziomu przeciwciał zapewniających skuteczność (bądź jej brak) (immunogenność) tych preparatów oraz kontynuują badania w zakresie bezpieczeństwa ich stosowania – na co zważył także Rzecznik Praw Pacjentów. Oznacza to, że NIE MA potwierdzenia bezpieczeństwa dla masowego stosowania tych preparatów, ponieważ dane te są cały czas zbierane i analizowane.

Na dzień dzisiejszy fakty są takie:

W obliczu powyższego trudno znaleźć uzasadnienie medyczne, prawne i etyczne dla wprowadzonego obowiązku szczepień przeciwko COVID-19. Całkowicie chybioną pozostaje też teoria zwolenników ww. przymusu głosząca, że wydanie warunkowego dopuszczenia do obrotu pozwala na wyłączenie tych preparatów spod definicji eksperymentu medycznego.

Oczywistym jest, że przyjęcie przedmiotowego szczepienia powinno być WYŁĄCZNIE dobrowolne, gdyż zarówno w kontekście medycznym, jak i prawnym – jakkolwiek zwolennicy przymusu szczepień nie staraliby się zakrzywiać w tym zakresie rzeczywistości – wypełnia w całości definicję ustawową z art. 21 ustawy z dnia 5 grudnia 1996 r. o zawodach lekarza i lekarza dentysty w zw. z art. 37a ust. 2 ustawy z dnia 6 września 2001 r. Prawo farmaceutyczne, a co za tym idzie – jest eksperymentem medycznym.

Odpowiadając więc na pierwsze, postawione na wstępie pytanie, należy w sposób jednoznaczny uznać, że wprowadzony obowiązek szczepień dla grup medycznych przeciwko COVID-19 – stanowi naruszenie praw i wolności osobistych unormowanych w Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (art. 31 w zw. z art. 38 w zw. z art. 68 w zw. z art. 39 Konstytucji RP), a osoby egzekwujące przestrzeganie tego „obowiązku”, mogą zostać pociągnięte do odpowiedzialności tak karnej (art. 190a, art. 191, art. 192, art. 218 – Kodeksu karnego, art. 107 ustawy z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych), jak i cywilnej (art. 23 Kodeksu cywilnego, art. 45, art. 47, art. 50 Kodeksu pracy, art. 471 Kodeksu cywilnego w zw. z art. 300 Kodeksu pracy, dodatkowo jeżeli chodzi o odpowiedzialność władz publicznych – art. 4171 Kodeksu cywilnego, art. 82 RODO), administracyjnej (art. 101 ustawy z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych w zw. z art. 83 RODO) czy dyscyplinarnej. Polecam również lekturze – w zakresie odpowiedzialności funkcjonariuszy publicznych – przepisy ustawy z dnia 20 stycznia 2011 r. o odpowiedzialności majątkowej funkcjonariuszy publicznych za rażące naruszenie prawa 🙂

W kontekście przymusu szczepień studentów kierunków medycznych dochodzi także do naruszenia art. 70 Konstytucji RP, czyli prawa od nauki.

Jak wskazał Rzecznik Praw Obywatelskich – „Niepoddanie się obowiązkowym szczepieniom faktycznie może prowadzić do pewnych sankcji, ale ich katalog jest zamknięty i próżno w przepisach szukać podstaw do ograniczenia możliwości nauki niezaszczepionych studentów. Takie działania są zatem ograniczeniem konstytucyjnie chronionego prawa do nauki.

Władze uczelni nie mogą też weryfikować informacji dotyczących faktu zaszczepienia się przeciw COVID-19. Nakładanie na studentów obowiązku dostarczania dokumentów potwierdzających szczepienie może być odczytywane jako ograniczenie prawa do ochrony prywatności, w sytuacji gdy uczelnia przetwarza dane studentów dotyczące zdrowia. Tym bardziej, że student, który chce kontynuować naukę, w praktyce nie ma innego wyjścia, jak ujawnienie informacji o pełnym zaszczepieniu.” .


Pochylając się nad drugim, postawionym na wstępie pytaniem, należy dokonać analizy konkretnych przepisów, normujących przymus szczepień dla określonych grup medycznych.

Rozporządzeniem Ministra Zdrowia z dnia 22 grudnia 2021 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii do rozporządzenia dodano rozdział 6a, wprowadzający obowiązek szczepień ochronnych dla osób określonych w tym rozdziale, który otrzymał następujące brzmienie:

§ 12a. i § 12b rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 20 marca 2020 r. w sprawie ogłoszenia na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej stanu epidemii

§ 12a.  [Osoby podlegające obowiązkowi szczepień przeciwko COVID-19]

1. Obowiązkowi szczepień przeciwko COVID-19 podlegają:

1) osoby wykonujące zawód medyczny w rozumieniu art. 2 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 15 kwietnia 2011 r. o działalności leczniczej (Dz. U. z 2021 r. poz. 711, 1773 i 2120) w podmiotach wykonujących działalność leczniczą oraz osoby wykonujące czynności zawodowe w tych podmiotach, inne niż wykonywanie zawodu medycznego;

2) osoby zatrudnione oraz osoby realizujące usługi farmaceutyczne, zadania zawodowe lub czynności fachowe w aptece ogólnodostępnej lub punkcie aptecznym;

3) studenci kształcący się na kierunkach przygotowujących do wykonywania zawodu medycznego, o którym mowa w art. 68 ust. 1 pkt 1-8 ustawy z dnia 20 lipca 2018 r. – Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce (Dz. U. z 2021 r. poz. 478, 619, 1630, 2141 i 2232).

2. Osoby, o których mowa w ust. 1, są obowiązane poddać się szczepieniu ochronnemu, którego efektem będzie otrzymanie unijnego cyfrowego zaświadczenia w rozumieniu art. 2 pkt 2 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2021/953 z dnia 14 czerwca 2021 r. w sprawie ram wydawania, weryfikowania i uznawania interoperacyjnych zaświadczeń o szczepieniu, o wyniku testu i o powrocie do zdrowia w związku z COVID-19 (unijne cyfrowe zaświadczenie COVID) w celu ułatwienia swobodnego przemieszczania się w czasie pandemii COVID-19 (Dz. Urz. UE L 211 z 15.06.2021, str. 1), w terminie nie późniejszym niż do dnia 1 marca 2022 r.

3. Obowiązek, o którym mowa w ust. 1, ma zastosowanie także do osób, u których do dnia 1 marca 2022 r. upłynie więcej niż 6 miesięcy od uzyskania pozytywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2.

§ 12b.  [Warunek braku przeciwwskazań do szczepienia]

Obowiązek, o którym mowa w § 12a ust. 1, stosuje się do osób, które nie mają przeciwwskazań do szczepienia w zakresie stanu ich zdrowia.

Przywołane wyżej rozporządzenie zostało wprowadzone na mocy art. 46 ust. 2 i 4 pkt 7 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi (dalej także jako ustawa zakaźna):

Art. 46 ust. 2 i 4 pkt 7 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi

2. Jeżeli zagrożenie epidemiczne lub epidemia występuje na obszarze więcej niż jednego województwa, stan zagrożenia epidemicznego lub stan epidemii ogłasza i odwołuje, w drodze rozporządzenia, minister właściwy do spraw zdrowia w porozumieniu z ministrem właściwym do spraw administracji publicznej, na wniosek Głównego Inspektora Sanitarnego.

4. W rozporządzeniach, o których mowa w ust. 1 i 2, można ustanowić:: 7) obowiązek przeprowadzenia szczepień ochronnych, o których mowa w ust. 3, oraz grupy osób podlegające tym szczepieniom, rodzaj przeprowadzanych szczepień ochronnych – uwzględniając drogi szerzenia się zakażeń i chorób zakaźnych oraz sytuację epidemiczną na obszarze, na którym ogłoszono stan zagrożenia epidemicznego lub stan epidemii.

W art. 46 ust. 4 pkt 7 ustawy zakaźnej mamy odwołanie do ustępu 3 tej samej ustawy, który brzmi następująco:

Art. 46 ust. 3 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi

Ogłaszając stan zagrożenia epidemicznego lub stan epidemii, minister właściwy do spraw zdrowia lub wojewoda mogą nałożyć obowiązek szczepień ochronnych na inne osoby niż określone na podstawie art. 17 ust. 9 pkt 2 oraz przeciw innym zakażeniom i chorobom zakaźnym, o których mowa w art. 3 ust. 1.

W cytowanej regulacji pojawia się kolejne odwołanie, tym razem do art. 17 ust. 9 pkt 2 ustawy zakaźnej. Problem jednak w tym, że przepis ten nie zawiera podziału na punkty. Art. 17 ust. 9 ww. ustawy ma poniższą treść:

Art. 17 ust. 9 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi

Obowiązkiem lekarza sprawującego profilaktyczną opiekę zdrowotną jest powiadomienie osoby obowiązanej do poddania się obowiązkowym szczepieniom ochronnym lub osoby sprawującej prawną pieczę nad osobą małoletnią lub bezradną albo opiekuna faktycznego w rozumieniu art. 3 ust. 1 pkt 1 ustawy z dnia 6 listopada 2008 r. o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, o obowiązku poddania się tym szczepieniom, a także poinformowanie o szczepieniach zalecanych.

Zatem przepis art. 46 ust 3 odsyła do nieistniejącej jednostki redakcyjnej (prawdopodobnie ustawodawcy chodziło o poniżej cytowany art. 17 ust. 10 pkt 2 ustawy zakaźnej):

Art. 17 ust. 10 pkt 2 ustawy z dnia 5 grudnia 2008 r. o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi

Minister właściwy do spraw zdrowia określi, w drodze rozporządzenia osoby lub grupy osób obowiązane do poddawania się obowiązkowym szczepieniom ochronnym przeciw chorobom zakaźnym, wiek i inne okoliczności stanowiące przesłankę do nałożenia obowiązku szczepień ochronnych na te osoby – uwzględniając dane epidemiologiczne dotyczące zachorowań, aktualną wiedzę medyczną oraz zalecenia Światowej Organizacji Zdrowia.

W obliczu powyższego, nawet gdyby którykolwiek sąd w Polsce, wbrew przepisom obowiązującego prawa uznał, że szczepień przeciwko COVID-19 nie można kwalifikować w kategorii eksperymentu medycznego – i tak obowiązek ten należałoby uznać za bezprawny, ponieważ ustawodawca nie określił w ustawie, na kogo można go nałożyć, a co za tym idzie – akt rangi podustawowej, jakim jest rozporządzenie, nie może samodzielnie normować kwestii regulujących obowiązek szczepienia przeciwko COVID-19.

W ramach dygresji – nieuzasadnioną wydaje się w ogóle kwalifikacja szczepienia przeciwko COVID-19 w kategorii szczepienia ochronnego, przez które w rozumieniu art. 2 pkt 26 ustawy zakaźnej należy rozumieć „podanie szczepionki przeciw chorobie zakaźnej w celu sztucznego uodpornienia przeciwko tej chorobie”COVID-19 – nadal, po 2 latach pandemii – nie został wpisany na listę chorób zakaźnych i choć zakażenie koronawirusem SARS-Cov-2, na podstawie postanowień § 1 rozporządzenia Ministra Zdrowia z dnia 27 lutego 2020 r. w sprawie zakażenia koronawirusem SARS-CoV-2, zostało objęte przepisami o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi, to stosowanie ich wprost w zakresie obowiązku szczepień przeciwko COVID-19 – w mojej ocenie – byłoby nieprawidłowe.

Wracając – pamiętać należy, że upoważnienie do wydania rozporządzenia ma rację bytu jedynie w celu wykonania ustawy, a cel ten może być zrealizowany wtedy, gdy wszystkie zasadnicze elementy danej regulacji prawnej są zamieszczone bezpośrednio w ustawie (zob. M.S. L. B (red.), Konstytucja RP. Tom II. Komentarz do art. 87/243, W. 2016).

Jak udowodniono na początku, obowiązek szczepień grup medycznych przeciwko COVID-19, stanowi ograniczenie – a w zasadzie – NARUSZENIE – (i to w kilku podstawach) konstytucyjnych praw i wolności osobistych. Ograniczenia takie mogą być ustanawiane tylko w warunkach określonych w art. 31 ust. 1 i 3 Konstytucji RP.

W wyroku Trybunału Konstytucyjnego z dnia 12 stycznia 2000 r. (P 11/98, OTK 2000, z. 1, poz. 3), w zakresie wymogu formalnego, czyli ustawowego ograniczenia wolności, TK stwierdził, że „skoro ograniczenia konstytucyjnych praw i wolności mogą być ustanawiane „tylko” w ustawie, to kryje się w tym nakaz kompletności unormowania ustawowego, które musi samodzielnie określać wszystkie podstawowe elementy ograniczenia danego prawa i wolności, tak aby już na podstawie lektury przepisów ustawy można było wyznaczyć kompletny zarys (kontur) tego ograniczenia. Niedopuszczalne jest natomiast przyjmowanie w ustawie uregulowań blankietowych, pozostawiających organom władzy wykonawczej czy organom samorządu lokalnego swobodę normowania ostatecznego kształtu owych ograniczeń, a w szczególności wyznaczania zakresu tych ograniczeń (…)”.

W uzasadnieniu wyroku z dnia 24 marca 2021 r. w sprawie o sygn. akt II KK 66/21 Sąd Najwyższy podkreślił, że „wprowadzenie powszechnych nakazów i zakazów dotyczących podstawowych praw i wolności obywatelskich może nastąpić tylko w przypadku wprowadzenia jednego z trzech stanów nadzwyczajnych. Zgodnie z art. 288 ust. 1 Konstytucji RP, w sytuacjach szczególnych zagrożeń, jeżeli zwykłe środki konstytucyjne są niewystarczające, może zostać wprowadzony odpowiedni stan nadzwyczajny: stan wojenny, stan wyjątkowy lub stan klęski żywiołowej, przy czym biorąc również pod uwagę ust. 3 powoływanego art. 228 Konstytucji RP – zasady działania organów władzy publicznej oraz zakres, w jakim mogą zostać ograniczone wolności i prawa człowieka i obywatela w czasie poszczególnych stanów nadzwyczajnych – powinna określać ustawa.” „Skoro pomimo zaistnienia przesłanek do wyprowadzenia stanu klęski żywiołowej nie zdecydowano się na wprowadzenie tego stanu nadzwyczajnego, to ograniczenia ustanawiane aktami prawnymi regulującymi stan epidemii (a wcześniej stan zagrożenia epidemiologicznego), nie mogą ograniczać podstawowych praw i wolności wynikających z Konstytucji RP.”.

Kwestię przekazywania spraw do uregulowania w akcie wykonawczym, w sposób szczegółowy omówiłam we wpisie na temat obowiązku zasłaniania ust i nosa, którego zapisy w ww. zakresie, pozostają aktualne również w omawianej tu materii.

Dalej podkreślić trzeba, że z treści samego rozporządzenia nie wynika, by osoby, które do określonego w rozporządzeniu dnia nie poddadzą się szczepieniu, mogły być podmiotem jakichkolwiek sankcji (w tym odsunięcia od pracy czy zwolnienia). Być może jest to zabieg celowy – zakładając, że przepisy rozporządzenia zostały wprowadzone z przekroczeniem delegacji ustawowej, podstawy do karania nie ma, nawet, gdybyśmy próbowali poszukać jej w innych przepisach.

Część prawników uważa jednak, że ewentualnych kar dla niedopełnienia obowiązku zaszczepienia należy upatrywać w art. 48a ust. 1 ustawy zakaźnej. Idąc tym torem, w założeniu, a właściwie trafniej – w teorii – kary te miałyby być nakładane w drodze decyzji administracyjnej przez państwowego powiatowego inspektora sanitarnego i państwowego granicznego inspektora sanitarnego. Sama decyzja podlegałaby natychmiastowemu wykonaniu z dniem jej doręczenia. I tu pojawia się kluczowa wątpliwość – w jaki sposób sanepid miałby wejść w posiadanie informacji o niezaszczepieniu danej osoby?

W dniu 21.02.2022 r. Ministerstwo Zdrowia wydało stanowisko w przedmiocie obowiązku szczepień medyków.

W powyższym Ministerstwo Zdrowia (dalej także jako MZ) uważa, że Kodeks pracy upoważnia pracodawcę do żądania złożenia przez pracownika oświadczenia o realizacji obowiązku poddania się szczepieniu przeciwko COVID-19 na podstawie art. 221 § 5 zdanie pierwsze ustawy z dnia 26 czerwca 1974 r. Kodeks pracy, zaś na podstawie art. 221 § 4 Kodeksu pracy, pracodawca uprawniony jest do żądania podania mu przez pracownika danych osobowych innych niż określone w § 1 i 3 Kodeksu pracy, gdy jest to niezbędne do zrealizowania uprawnienia lub spełnienia obowiązku wynikającego z przepisu prawa.

W środowisku prawniczym mocno zawrzało po publikacji ww. interpretacji, ponieważ w sposób oczywisty jest ona błędna. Zdumienie wywołuje przede wszystkim podstawa prawna, na którą MZ się powołuje. MZ powołując się na art. 207 Kodeksu pracy, mogłoby przynajmniej próbować bronić zasadności wprowadzonych regulacji, natomiast obrana w komunikacie linia interpretacyjna, jest po prostu nieprawidłowa.

Warto też wskazać, że MZ w swoim stanowisku ograniczyło się wyłącznie do osób zatrudnionych w oparciu o umowę o pracę pomimo, że obowiązkiem szczepień rozporządzenie objęło również studentów kierunków medycznych, osoby zatrudnione na podstawie umów cywilnoprawnych czy te, które działają na podstawie innego stosunku prawnego, np. kontraktów, czy umów o współpracy (co w mojej ocenie jest co najmniej abstrakcyjne).

Oznacza to, że jeżeli łącząca Państwa ze szpitalem/przychodnią/innym podmiotem leczniczym umowa nie zawiera regulacji w przedmiocie konieczności poddania się szczepieniu przeciwko COVID-19, to nie ma podstaw do jej rozwiązania. Nie macie Państwo także obowiązku aneksowania w tym zakresie trwających już umów.

W świetle obowiązującego stanu prawnego, brak jest również podstaw w przepisach rangi ustawowej (w rozporządzeniu zresztą również próżno ich szukać) dla weryfikowania przez pracodawcę informacji na temat zaszczepienia pracownika bądź jego braku.

Absolutnie niewłaściwym pozostaje także twierdzenie MZ, że niezłożenie przez pracownika ww. oświadczenia albo złożenie oświadczenia o braku poddaniu się szczepieniu przeciwko COVID-19, skutkuje uznaniem, że osoba taka nie realizuje obowiązku wynikającego z powszechnie obowiązującego przepisu prawa – niezłożenie oświadczenia przez pracownika NIE MOŻE skutkować domniemaniem, że pracownik ten jest niezaszczepiony (!), a co za tym idzie – nie może stanowić podstawy dla rozwiązania stosunku pracy lub zmiany warunków pracy czy płacy. Co istotne, złożenie oświadczenia o niepoddaniu się szczepieniu przeciwko COVID-19, w myśl obowiązujących przepisów, także nie daje pracodawcy podobnych uprawnień.

Pamiętać należy, że w przypadku, gdy pracodawca rozwiąże z pracownikiem umowę o pracę z ww. powodów, to na pracodawcy ciążył będzie ciężar udowodnienia, że jego działania były zgodne z prawem. W takiej sytuacji pracodawca będzie musiał udowodnić, że szczepienie przeciwko COVID-19 gwarantuje wypełnienie przez niego obowiązków, o których mowa w art. 207 Kodeksu pracy, poprzez wykazanie, że przyjęcie ww. szczepienia zatrzymuje transmisję wirusa, dzięki czemu zdrowie i życie pacjentów jest w pełni zabezpieczone – żaden pracodawca nie będzie w stanie (przynajmniej na dzień dzisiejszy) tego udowodnić.

W świetle obowiązujących przepisów prawa, pracodawca lub odpowiednio – zlecający/kontrahent, NIE może więc:

  • pytać o status zaszczepienia;
  • nakładać na osoby niezaszczepione kar porządkowych/umownych;
  • zmienić warunków pracy czy płacy lub odpowiednio – zmniejszyć wysokości wynagrodzenia za świadczone usługi;
  • odsunąć osoby niezaszczepionej od pracy;
  • obniżyć oceny okresowej, która jest oceną jakości świadczonej pracy, na którą nie wpływa przyjęcie bądź nieprzyjęcie szczepienia przeciwko COVID-19;
  • nie przyznać pracownikowi premii/nie wypłacić wynagrodzenia należnego zgodnie z umową;
  • rozwiązać z pracownikiem umowy o pracę lub odpowiednio ze współpracownikiem – innej, łączącej Państwa umowy (TUTAJ i TUTAJ można przeczytać o uprawnieniach pracownika w przypadku nieuzasadnionego lub niezgodnego z prawem rozwiązania umowy o pracę).

Zaakcentowania wymaga także, że informacja na temat statusu zaszczepienia stanowi rodzaj wrażliwych danych osobowych i jest chroniona m.in. przepisami art. 9 ust. 1 RODO. Nie można więc przetwarzać tych danych bez dobrowolnie wyrażonej zgody osoby, której dane te dotyczą lub wyraźnej, ustawowej podstawy prawnej (ogłoszone rozporządzenie nie jest w tym zakresie wystarczające). Podmioty przetwarzające ww. dane bez umocowania, narażają się na odpowiedzialność karną (art. 107 ustawy z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych) i cywilną (art. 82 ust. 1 RODO).


PS Pozostając w temacie – tak mi się właśnie skojarzyło 🙂 – pamiętacie Państwo zapoczątkowaną w Meksyku pandemię świńskiej grypy (A (H1N1)v 2009) w 2009 roku?

Miała przed nią chronić m.in. szczepionka Pandemrix, wyprodukowana przez GlaxoSmithKline, która została zarejestrowana we wrześniu 2009 roku i była podana co najmniej 30,8 miliona Europejczyków.

Pomimo pozytywnych wyników badań i dopuszczenia jej do obrotu, okazała się szkodliwa – lekarze zauważyli, że po jej podaniu wyraźnie wzrosła liczba przypadków nieuleczalnej narkolepsji wśród zaszczepionych dzieci (narkolepsja jest rzadkim zaburzeniem snu, które powoduje, że osoba zapada w sen nagle i niespodziewane).

Jak można przeczytać w notatce prasowej Europejskiej Agencji Leków z dnia 21 lipca 2011 r.: „Komitet CHMP uznał, że badania epidemiologiczne, przeprowadzone w Finlandii i Szwecji których przedmiotem była szczepionka Pandemrix zostały prawidłowo zaprojektowane i wykazały związek między stosowaniem szczepionki a narkolepsją występującą w tych krajach u dzieci i młodzieży. Wyniki wskazują, że częstość występowania narkolepsji z lub bez katapleksji (nagłej utraty napięcia mięśniowego) w grupie zaszczepionych dzieci i młodzieży, w porównaniu z grupą nie poddaną szczepieniu była 6 do 13 razy większa, co oznacza występowanie dodatkowych 3-7 przypadków narkolepsji na 100 000 szczepionych osób.”.

W 2015 roku stwierdzono m.in., że to błędna immunologiczna tożsamość stoi za wywoływanymi przez pandemiczną szczepionkę przypadkami narkolepsji. Fragmenty białka wirusa grypy prowadziły do powstania autoprzeciwciał atakujących komórki nerwowe immunizowanych pacjentów.

Wiele z państw już wypłaciło, a część wypłaca do dziś (Szwecja, Wielka Brytania, Włochy) odszkodowania poszkodowanym na skutek przyjęcia tej przebadanej i dopuszczonej do obrotu szczepionki 🙂

Co ciekawe, Polska jako jedyna zrezygnowała z zakupu szczepionek Pandemrix ze względu na obawy związane z bezpieczeństwem 🙂 Dziś w przypadku „szczepionek” mRNA – po raz pierwszy w historii testowanych na ludziach na masową skalę – nikt nawet nie dopuszcza możliwości ewentualnego zagrożenia, zastanawiające 🙂

Powrót na górę